Blog > Komentarze do wpisu

Ludzie mówią...

"taka fajna dziewczyna, a sama".

Ileż razy to już słyszałam. A jednak jest we mnie coraz częściej przeświadczenie, że jest ze mną coś nie tak. Bo poniekąd jedno drugiemu przeczy. Skoro sama - to widocznie jest nie-fajna. Bo jakby była fajna, to przecież nie była by sama...

Żyję. Staram się wychodzić z ludźmi jak najczęściej. Uśmiecham się.
Ale w głębi serca ciągle jest we mnie tęsknota za miłością.
Tęksnota za Kimś. Za Kimś bliskim. Kto by kochał mnie,
a ja Jego.



Chciałabym wiedzieć, co jest ze mną nie tak.
Bo przecież gdybym była fajna, cokolwiek to znaczy, to nie byłabym sama...

 

-------------
Kris Allen - I Need To Know.

niedziela, 19 czerwca 2011, panna_niesforna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/07/09 23:56:59
Punk pierwszy: brak wiary w siebie? chyba Tobie w Tobie coś nie pasuje? Jeśli tak to postaraj się to zmienić.
Punkt drugi: tęsknisz za miłością, ale nie ma dróg na skróty, może warto popatrzeć się komuś w oczy dłużej i się uśmiechnąć, zachęcić go do rozmowy z Tobą? Tak! jeśli uważasz, że nikt by nie chciał z Tobą rozmawiać wróć do pkt pierwszego.

Zauważyłem, że ludzie tłumią siebie, kiedy chcą zrobić na kimś wrażenie... ktoś bardzo czuje się samotny i robi dziwne aluzje do tego 'żebym jej nie zostawiał', zwala mi się z problemami na głowę i chce abym ją trzymał za rączkę 24/h, każdy problem jej jest moim, a nawet nie znamy się trochę. Może ludzie powinni sobie radzić sami ze swoimi problemami i tylko dobrą stronę prezentować ludziom... Na pewno swoje strachy i wątpliwości powinni spróbować rozpracować sami, takie ataki paniki jak przykład wyżej odstraszą każdego.
A Ty się otwórz na świat ;) będziesz szczęśliwsza.
Napisz do mnie to może pogadamy ;
-
2011/07/13 21:23:41
Tak, może rzeczywiście to brak wiary w siebie.
A rzeczy które się mi się nie podobają we mnie, nie tak łatwo zmienić.

--------
To się właśnie stało. Otworzyłam się na świat. Stałam się odważniejsza. Zanim przeczytałam Twój komentarz. I stałam się szczęśliwsza... przynajmniej w kilku momentach, w kilku dniach...
Ale bywa, że świat rani. A wtedy uciekam.

------------
Nie mam kontaktu do Ciebie. Na blogu nie znalazłam. Obok w linkach jest za to mail do mnie. :)
-
2011/08/06 16:22:42
Też jestem sama od 6 lat. Mój były chłopak ożenił się w zeszłym roku. Też chciałabym być z kimś, kto mnie zaakceptuje taką jaka jestem. Nie marzę o księciu na białym koniu. Ale w głębi serca wiem, że jestem inna. Prosta, wrażliwa. Zupełnie nie rozumiem tego świata pełnego seksu i ludzi, dla których liczy się tylko seks. Mieszkam w małym mieście. Nie chodzę na imprezy. Trudno jest poznać kogoś, jak ciągle siedzi się w pracy, a po pracy robi się zakupy, gotuje obiady, itp. Jak twój świat obraca się dookoła ludzi kobiet zamężnych z co najmniej dwójką dzieci i w większości mężczyzn - czyich/s mężów. Bywają starzy kawalerowie, którzy dają do zrozumienia, że nie mają zamiaru zmieniać swojej sytuacji, gdyż świetnie się w niej czują. Trudno też mi zrozumieć jak 40-kilkuletni facet może mieszkać nadal z mamą.
Pokochaj świat, zacznij od siebie. Podaj dalej!